Tasty Way of Life

Relacje rodzinne oczyma Taty

Co zaskakuje faceta, kiedy zostaje tatą?

Zbliża się Dzień Ojca, czyli dzień mój i moich kolegów po fachu. To jest mój pierwszy Dzień Ojca, więc naszła mnie refleksja na temat tego, co właściwie się stało w moim życiu… Jak sobie wyobrażałem rolę ojca zanim urodziło się moje pierwsze dziecko? Czy miało to pokrycie w rzeczywistości? Innymi słowy, co mnie najbardziej zaskoczyło?

Postanowiłem temat przedyskutować z kilkunastoma innymi ojcami i dzięki temu powstał bardzo interesujący zestaw niespodzianek, których my ojcowie doświadczyliśmy po narodzinach naszych pierwszych dzieci.

I już na początku dzielę się dobrą radą. Nigdy nie wierz facetowi, który mówi, że u niego nic się nie zmieniło w takiej sytuacji. No chyba, że się pomylił i to nie jego dziecko. W przeciwnym razie dużo się zmieniło i sporo go zaskoczyło. Przekonaj się, co.

Czytaj dalej

Dzieci czy kariera?

To tytułowe pytanie pojawia się w głowach wielu osób, zarówno przed narodzinami dzieci, jak i później. Doba ma dwadzieścia cztery godziny i nieustannie decydujemy o tym, na co chcemy przeznaczać nasz cenny czas. W dobie wielkomiejskiego pędu do sukcesu dla wielu kobiet decyzja o porzuceniu kariery na rzecz macierzyństwa może być bardzo trudna. Zresztą statystyki pokazują wyraźnie, jak przesuwa się granica wieku, w którym panie zostają mamami. Co ciekawe, to jest też temat, który coraz bardziej dotyczy ojców.

Jakie są więc strategie, które wybierają rodzice? Jakie są ich zalety i wady? Jak to wygląda z perspektywy ojców?

Czytaj dalej

Niezwykłe lustra, w których przeglądają się nasze dzieci

Jeśli nigdy nie byłaś z dziećmi w gabinecie luster, nie przejmuj się. Nie potrzebujesz wycieczki do wesołego miasteczka, żeby twoje dzieci mogły przejrzeć się w krzywym zwierciadle. Co więcej, robią to codziennie. Bez względu na to, czy ty i twój partner chcecie tego, czy nie. Twoje dzieci przeglądają się lustrze nieustannie sprawdzając, jak się czują, jak wyglądają i generalnie, czy są w porządku, czy nie.

W domu przeważnie są dwa lustra.

Tym większym i ważniejszym jesteś Ty. Tym drugim, nieco mniejszym jest Twój partner.

Chcesz się dowiedzieć, jak takie lustro działa?

Czytaj dalej

Sprawdź, jakim rodzicem jesteś. Najbardziej typowe style rodzicielskie.

Kiedy opracowywałem Przewodnik po filozofiach rodzicielskich, zastanawiałem się, jak te postulowane podejścia mają się do rzeczywistości. No bo teoria i życzeniowe myślenie to jedno a praktyka dnia codziennego to drugie. Wiedziony ciekawością, znalazłem opracowania, które opisują typowe, rzeczywiste style rodzicielskie. Jest ich siedem. Niemało, ale też prawdopodobnie można by wyłonić kolejne, do czego zapraszam po przeczytaniu niniejszego zestawienia.

Naturalnie byłem też ciekawy, jaki ja styl bądź style wybieram na co dzień. Innymi słowy, jakim jestem rodzicem. Jeśli i ty jesteś tego ciekawa i masz nieco dystansu do samej siebie, zapraszam do lektury. Sprawdź sama.

Czytaj dalej

Wyjątkowy rytuał, bez którego ojcostwo nie będzie już takie same

Ojcu stereotypowo przypisuje się rolę tego twardego. Z ojcem nie ma za bardzo miejsca na płacz, jałowe dyskusje, jęczenie i narzekanie. Jest konkret i wszystko ma chodzić jak w zegarku. Z ojcem się robi, z mamą się gada. Tata wprawdzie załatwi, zawiezie, przywiezie, nakarmi, ubierze czy wykąpie, ale za bardzo nie będzie się przy tym ceregielił. Bo liczy się wynik, rezultat. A na dywagacje czy rozterki to najlepsza jest mama.

Pewnie znajdziecie sporo przykładów, że tak właśnie jest i niemało innych, gdzie ojciec nieco bardziej emocjonalnie angażuje się w relacje z dziećmi. Bez względu na to, jak to wygląda w waszej rodzinie i ile w tym opisie jest prawdy, jest jeden rytuał, który emocjonalnie rozbraja wszystkich rodziców. Rozbraja mamy. Nawet te, które jeszcze nie mają dzieci. I rozbraja ojców. Zmiękcza serce największego ojca-twardziela.

Podobnie jest ze mną, choć wiem, że niedługo będę musiał pogodzić się z faktem, że być może nigdy już tego z Tosią więcej nie przeżyję…

Czytaj dalej

Sprytny sposób na oszczędzanie dla dzieci

Kiedy jakiś czas temu moi rodzice, a dziadkowie Tosi, zaproponowali, że chcą miesięcznie przekazywać część swojej emerytury na przyszłą edukację wnuczki, naturalnie się wzruszyłem. Jednocześnie chciałem być pewny, że ich darowizna zostanie dobrze zagospodarowana.

Bardzo solidnie przeszukałem zasoby sieci w poszukiwaniu pomysłów na bezpieczną inwestycję, która jednocześnie dawałaby większy zysk niż konta oszczędnościowe czy lokaty, które rzadko są teraz oprocentowane powyżej aktualnego dwuprocentowego poziomu inflacji.

W ten sposób trafiłem na IKE, czyli Indywidualne Konto Emerytalne. Jeśli nie znacie tego pojęcia, tak jak zresztą ja kilka miesięcy temu, bez obaw, wyjaśnię wszystko poniżej. Z kolei, jeśli znacie IKE, to z pewnością wiecie, że IKE jest gwarantowaną ustawowo indywidualną formą gromadzenia oszczędności na nasze przyszłe emerytury. Ma ona szereg zalet, dzięki którym można zarobić więcej niż lokując pieniądze w bankach i jedną główną wadę. Przed emeryturą trudno z tych benefitów skorzystać.

Ale przecież Tośka nie będzie czekać do mojej emerytury, żeby poprosić o parę złotych na studia, czy na waciki… Dlatego już miałem skreślić IKE i szukać czegoś innego, kiedy wpadłem na pewien pomysł, dzięki któremu ten horyzont czasowy można drastycznie skrócić. A skoro właśnie wprowadzam ten pomysł w życie, postanowiłem się z Wami nim podzielić. Może i Wy zastanawiacie się jak odkładać na przyszłe wydatki dziecka i nie macie na to jeszcze dobrego sposobu?

Jeśli tak, ten tekst może Wam bardzo pomóc.

Czytaj dalej

A gdyby tak Mamy zrobiły sobie Dzień Dziecka?

Przed chwileczką był Dzień Mamy… I co? I nic, dupa. Cały czas ta sama harówa. No wprawdzie były buziaczki, uśmieszki i laurki, ale zapiernicz bez zmian. Można by powiedzieć, że to taka ściema, ten Dzień Mamy. Żeby zamydlić jej oczy, pogłaskać po główce i niech zasuwa dalej. Na pewno wymyślili to jacyś sprytni faceci. O ile faceci w ogóle mogą być sprytni.

Ale przecież jest Dzień Dziecka, tak? A co, mamy nie są dziećmi? Też są. To se mogą zrobić Dzień Dziecka. No to ciekawe jakby to wyglądało…

Czytaj dalej

Na fali, czyli o pasji do surfingu i do dzieciaków [wywiad]

Są wśród nas osoby, które nie czekają na ten dzień, na właściwy moment, na odpowiednie warunki czy konstelację gwiazd, tylko naturalnie i na co dzień realizują Smaczny sposób na życie. Nie inaczej jest z Maćkiem i Rafałem Krystosiakami, którzy od lat fascynują się surfingiem i dzięki niemu z powodzeniem i radością zamieniają swoje marzenia w rzeczywistość.

Od zeszłego roku Maciek i Rafał prowadzą w Chałupach Akademię Surfingu dla dzieci i młodzieży.

Rozmawiamy o surferskiej subkulturze, promocji surfingu w Polsce na przekór zdrowemu rozsądkowi i transformacji osobistych pasji w misję krzewienia zdrowego stylu życia i miłości do natury wśród dzieci.

Czytaj dalej

Mamo, czy wiesz, jak bardzo Cię kocham?

Mamo! Często trudno znaleźć mi słowa, żeby powiedzieć Ci, jak bardzo Cię kocham. Tyle rzeczy dzieje się dookoła. Życie płynie szybko i rzadko zatrzymuję się, żeby spojrzeć na Ciebie i przynajmniej w myślach okazać Ci wdzięczność. A przecież to Ty dałaś mi życie (no oczywiście z aktywną pomocą Taty), którego mam okazję doświadczać. Ale przynajmniej w ten jeden dzień, Dzień Mamy, chcę się zatrzymać i zobaczyć w Tobie Mamę, jaką jesteś dla mnie cały rok.

Czy wiesz, jak wiele Ci zawdzięczam?

Czytaj dalej

Ranking żon według znaków zodiaku

Jakiś czas temu wpadł mi w ręce artykuł z Cosmopolitan, w którym autorka uszeregowała mężów według znaków zodiaku. Nie ukrywam, że bardzo mnie rozbawił, choć poczułem się też wezwany do tablicy. Postanowiłem, że nie będę dłużny i odpowiem Paniom ich własną bronią. Co by się stało, gdyby zamienić w tym rankingu panów na panie, wprowadzając kilka adekwatnych (tzn. bardzo seksistowskich) korekt, na podstawie własnych męskich doświadczeń?

Zapraszam na chwilę relaksu lub… refleksji nad związkami damsko-męskimi. Oczywiście nic tutaj nie jest napisane na poważnie, żartujemy sobie. Wszystko jest wyssane z palca…

Czytaj dalej

Page 1 of 6

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén