Tasty Way of Life

Relacje rodzinne oczyma Taty

Category: Z głowy (Page 2 of 6)

Dlaczego zdecydowałem się na pierwsze dziecko po czterdziestce?

Niedawno na spacerze rodzinnym spotkaliśmy przypadkowo parę dawno nie widzianych, bezdzietnych znajomych. Ona zrobiła pierwszy ruch w kierunku wózka, żeby poznać Tośkę. On porozmawiał ze mną a na Tośkę chyba nawet nie spojrzał. Uświadomiłem sobie, że jeszcze niedawno byłem dokładnie w tym samym miejscu. Dzieci, a już szczególnie te poniżej jednego roku, absolutnie mnie nie interesowały. Mniej więcej do czterdziestki, bo niedługo potem dowiedziałem się, że zostanę ojcem…

Z jednej strony ktoś mógłby powiedzieć, że to późno jak na pierwsze dziecko. Dlaczego dopiero po tylu latach? Z drugiej, skoro moje życie usłane było pasmem przygód i nie było w tym scenariuszu miejsca na rodzicielstwo, po co w ogóle zdecydowałem się na potomstwo? Przecież miałem fajne, satysfakcjonujące życie i masę przyzwyczajeń, z których musiałem zrezygnować. Po co sobie komplikować życie w średnim wieku?

Otóż okazuje się, że te dwa pytania łączy żelazna logika i o tym chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć.

Czytaj dalej

Ja sam! Czyli jak zachęcić dziecko do samodzielnej zabawy.

Być może zdarzyło ci się usłyszeć pytanie, a twoje dziecko umie się zająć sobą? A jak długo? To jest jedno z wielu pytań porównawczych zaniepokojonych rodziców, którzy zastanawiają się, czy inni mają lepiej czy gorzej niż ja? Sęk w tym, że czasami nie mamy się czym pochwalić i czujemy się bardzo niekomfortowo, jeśli akurat temat samodzielnej zabawy spędza nam sen z powiek.

No bo jeśli moje dziecko nie bawi się samo wystarczająco długo, to o czym to świadczy? Może o tym, że coś z nim jest nie tak, pomyśli zaniepokojona mama. A tata doda, a może to my coś robimy źle?

Jestem przekonany, że bez względu na usposobienie dziecka, nasze działania czy reakcje mają olbrzymi wpływ na ukształtowanie się zachowania Malucha. I nie inaczej jest w przypadku samodzielnej zabawy. Jesteśmy w stanie przeprowadzić dziecko od stanu totalnej histerii (jeśli tylko na chwilę zdecydujemy się je zostawić samo na macie, w kojcu, łóżeczku czy na dywanie) do oczekiwania, że właśnie to im zaoferujemy. Taką właśnie zmianę zaobserwowałem u mojej ośmiomiesięcznej córki i chętnie podzielę się wnioskami, które mogą pomóc w podobnej sytuacji.

Czytaj dalej

Poddaję się…

Jest 22.50 i od kilku godzin snuję się, żeby napisać coś sensownego. Ale nie mam siły. Zamykają mi się oczy. Czuję wszechogarniające zmęczenie. Nie chce mi się. Nic mi się nie chce. Mówię sobie, że powinienem zrobić coś produktywnego. Że może, jeśli nie piszę, to powinienem pozmywać, posprzątać czy zrobić jedną z nieskończonego zbioru rzeczy dla domu i dla rodziny. Ale moje ciało i mózg krzyczą:

Chcemy sobie dać na luz!!! Chcemy wszystko olewać! Chcemy mieć wszystko w dupie!!! Nie chcę być za nic odpowiedzialny! Dajcie mi wszyscy święty spokój!!

Też tak masz? Naprawdę? Jak fajnie! To zróbmy to. Olejmy wszystko! O matko, jakie życie będzie wspaniałe! Tyle cudownych przygód na nas czeka…

Czytaj dalej

Co zaskakuje faceta, kiedy zostaje tatą?

Zbliża się Dzień Ojca, czyli dzień mój i moich kolegów po fachu. To jest mój pierwszy Dzień Ojca, więc naszła mnie refleksja na temat tego, co właściwie się stało w moim życiu… Jak sobie wyobrażałem rolę ojca zanim urodziło się moje pierwsze dziecko? Czy miało to pokrycie w rzeczywistości? Innymi słowy, co mnie najbardziej zaskoczyło?

Postanowiłem temat przedyskutować z kilkunastoma innymi ojcami i dzięki temu powstał bardzo interesujący zestaw niespodzianek, których my ojcowie doświadczyliśmy po narodzinach naszych pierwszych dzieci.

I już na początku dzielę się dobrą radą. Nigdy nie wierz facetowi, który mówi, że u niego nic się nie zmieniło w takiej sytuacji. No chyba, że się pomylił i to nie jego dziecko. W przeciwnym razie dużo się zmieniło i sporo go zaskoczyło. Przekonaj się, co.

Czytaj dalej

Dzieci czy kariera?

To tytułowe pytanie pojawia się w głowach wielu osób, zarówno przed narodzinami dzieci, jak i później. Doba ma dwadzieścia cztery godziny i nieustannie decydujemy o tym, na co chcemy przeznaczać nasz cenny czas. W dobie wielkomiejskiego pędu do sukcesu dla wielu kobiet decyzja o porzuceniu kariery na rzecz macierzyństwa może być bardzo trudna. Zresztą statystyki pokazują wyraźnie, jak przesuwa się granica wieku, w którym panie zostają mamami. Co ciekawe, to jest też temat, który coraz bardziej dotyczy ojców.

Jakie są więc strategie, które wybierają rodzice? Jakie są ich zalety i wady? Jak to wygląda z perspektywy ojców?

Czytaj dalej

Sprawdź, jakim rodzicem jesteś. Najbardziej typowe style rodzicielskie.

Kiedy opracowywałem Przewodnik po filozofiach rodzicielskich, zastanawiałem się, jak te postulowane podejścia mają się do rzeczywistości. No bo teoria i życzeniowe myślenie to jedno a praktyka dnia codziennego to drugie. Wiedziony ciekawością, znalazłem opracowania, które opisują typowe, rzeczywiste style rodzicielskie. Jest ich siedem. Niemało, ale też prawdopodobnie można by wyłonić kolejne, do czego zapraszam po przeczytaniu niniejszego zestawienia.

Naturalnie byłem też ciekawy, jaki ja styl bądź style wybieram na co dzień. Innymi słowy, jakim jestem rodzicem. Jeśli i ty jesteś tego ciekawa i masz nieco dystansu do samej siebie, zapraszam do lektury. Sprawdź sama.

Czytaj dalej

Sprytny sposób na oszczędzanie dla dzieci

Kiedy jakiś czas temu moi rodzice, a dziadkowie Tosi, zaproponowali, że chcą miesięcznie przekazywać część swojej emerytury na przyszłą edukację wnuczki, naturalnie się wzruszyłem. Jednocześnie chciałem być pewny, że ich darowizna zostanie dobrze zagospodarowana.

Bardzo solidnie przeszukałem zasoby sieci w poszukiwaniu pomysłów na bezpieczną inwestycję, która jednocześnie dawałaby większy zysk niż konta oszczędnościowe czy lokaty, które rzadko są teraz oprocentowane powyżej aktualnego dwuprocentowego poziomu inflacji.

W ten sposób trafiłem na IKE, czyli Indywidualne Konto Emerytalne. Jeśli nie znacie tego pojęcia, tak jak zresztą ja kilka miesięcy temu, bez obaw, wyjaśnię wszystko poniżej. Z kolei, jeśli znacie IKE, to z pewnością wiecie, że IKE jest gwarantowaną ustawowo indywidualną formą gromadzenia oszczędności na nasze przyszłe emerytury. Ma ona szereg zalet, dzięki którym można zarobić więcej niż lokując pieniądze w bankach i jedną główną wadę. Przed emeryturą trudno z tych benefitów skorzystać.

Ale przecież Tośka nie będzie czekać do mojej emerytury, żeby poprosić o parę złotych na studia, czy na waciki… Dlatego już miałem skreślić IKE i szukać czegoś innego, kiedy wpadłem na pewien pomysł, dzięki któremu ten horyzont czasowy można drastycznie skrócić. A skoro właśnie wprowadzam ten pomysł w życie, postanowiłem się z Wami nim podzielić. Może i Wy zastanawiacie się jak odkładać na przyszłe wydatki dziecka i nie macie na to jeszcze dobrego sposobu?

Jeśli tak, ten tekst może Wam bardzo pomóc.

Czytaj dalej

A gdyby tak Mamy zrobiły sobie Dzień Dziecka?

Przed chwileczką był Dzień Mamy… I co? I nic, dupa. Cały czas ta sama harówa. No wprawdzie były buziaczki, uśmieszki i laurki, ale zapiernicz bez zmian. Można by powiedzieć, że to taka ściema, ten Dzień Mamy. Żeby zamydlić jej oczy, pogłaskać po główce i niech zasuwa dalej. Na pewno wymyślili to jacyś sprytni faceci. O ile faceci w ogóle mogą być sprytni.

Ale przecież jest Dzień Dziecka, tak? A co, mamy nie są dziećmi? Też są. To se mogą zrobić Dzień Dziecka. No to ciekawe jakby to wyglądało…

Czytaj dalej

Na fali, czyli o pasji do surfingu i do dzieciaków [wywiad]

Są wśród nas osoby, które nie czekają na ten dzień, na właściwy moment, na odpowiednie warunki czy konstelację gwiazd, tylko naturalnie i na co dzień realizują Smaczny sposób na życie. Nie inaczej jest z Maćkiem i Rafałem Krystosiakami, którzy od lat fascynują się surfingiem i dzięki niemu z powodzeniem i radością zamieniają swoje marzenia w rzeczywistość.

Od zeszłego roku Maciek i Rafał prowadzą w Chałupach Akademię Surfingu dla dzieci i młodzieży.

Rozmawiamy o surferskiej subkulturze, promocji surfingu w Polsce na przekór zdrowemu rozsądkowi i transformacji osobistych pasji w misję krzewienia zdrowego stylu życia i miłości do natury wśród dzieci.

Czytaj dalej

Ranking żon według znaków zodiaku

Jakiś czas temu wpadł mi w ręce artykuł z Cosmopolitan, w którym autorka uszeregowała mężów według znaków zodiaku. Nie ukrywam, że bardzo mnie rozbawił, choć poczułem się też wezwany do tablicy. Postanowiłem, że nie będę dłużny i odpowiem Paniom ich własną bronią. Co by się stało, gdyby zamienić w tym rankingu panów na panie, wprowadzając kilka adekwatnych (tzn. bardzo seksistowskich) korekt, na podstawie własnych męskich doświadczeń?

Zapraszam na chwilę relaksu lub… refleksji nad związkami damsko-męskimi. Oczywiście nic tutaj nie jest napisane na poważnie, żartujemy sobie. Wszystko jest wyssane z palca…

Czytaj dalej

Page 2 of 6

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén