Co zrobiła Mama, żeby zachęcić Tosię do samodzielnej zabawy. Bajka RIE dla dorosłych.

Kilkunastomiesięczna Tosia kończy obiadek po swojej dziennej drzemce. Widać, że ma ochotę na zabawę. Patrzy wymownie na Mamę.

Mama spogląda na Tosię, próbując odgadnąć jej myśli.

– Masz ochotę się pobawić? Rozłożymy razem matę w salonie?

Tosia uśmiecha się i radośnie podbiega do wiszącej na krześle maty. Ciągnie ją na dół, na podłogę.

– Ja złapię z drugiej strony i razem ją rozłożymy – proponuje Mama.

Po czym przynosi koszyk zabawek Tosi a sama siada na podłodze w bliskiej odległości, ale poza matą. Z uśmiechem i ciekawością czeka na to, co zrobi córka.

Tosia przygląda się zabawkom i przebiera w koszyku. W jej ręce wpada żółta piłeczka.

– Mama! – wykrzykuje Tosia pokazując piłeczkę w wyciągniętej rączce.

Mama kiwa głową.

– Wyciągnęłaś żółtą piłeczkę. Wygląda na to, że ci się podoba.

Tosia wstaje i robi zamach, żeby rzucić piłeczką. Robi to w taki sposób, że piłeczka spada za jej plecami. Tosia staje i zdziwiona spogląda na Mamę, wydając krótki jęk.

– Jesteś zaskoczona, bo piłeczka spadła za plecy i jej nie widzisz?

Tosia rozgląda się i zauważa zgubę. Z radosnym okrzykiem zbiera ją z podłogi i rzuca ponownie w kierunku Mamy. Tym razem piłeczka zatrzymała się między Tosią a Mamą. Mama ma ją w zasięgu ręki.

Mama spokojnie siedzi i spogląda życzliwie na Tosię.

– Teraz rzuciłaś piłeczkę do przodu i leży między nami.

Jeśli zainteresował Cię ten artykuł, sprawdź minikurs „Filozofia rodzicielska RIE” – czytaj raj – w programie „Pierwsze 100 dni z Maluszkiem”. Zostaw swój adres e-mail, a dostaniesz więcej informacji i kod zniżkowy.

Czeka na reakcję Tosi. Tosia powoli podchodzi do piłeczki i znowu rzuca ją w innym kierunku. Nie zwraca przez jakiś czas uwagi na Mamę. Piłeczka wpada w różne zakamarki a Tosia cierpliwie za nią biega, wyciąga, podnosi i rzuca dalej. Mama w milczeniu obserwuje skupioną na zabawie Tosię.

Po kilku minutach Tosia zostawia pogoń za piłeczką. Podbiega do Mamy i siada jej na kolanach.

– Dużo biegałaś za swój piłeczką. Chyba ci się to podobało? – Mama przytula Tosię i gładzi ją po włosach.

Tosia przytula się do Mamy jakby potwierdzając jej słowa. Nagle łapie ją za rękę i ciągnie w swoją stronę, jęcząc wymownie.

– Chcesz żebym wstała? – upewnia się Mama.

Tosia nie przestaje ciągnąć ręki Mamy i pojękiwać. Mama poddaje się i daje zaprowadzić na matę. Tosia wyraźnie ciągnie ją tak, żeby usiadła. Kiedy Mama siedzi na macie, Tosia znowu podbiega do koszyka z zabawkami i przynosi zestaw dziesięciu tekturowych klocków o różnej wielkości, które można złożyć jedno w drugie. Rozsypuje je wszystkie po macie. Tym razem ciągnie rękę Mamy, żeby wzięła jeden z większych klocków.

Mama uśmiecha się i komentuje:

– Chcesz, żebym zaczęła budować wieżę?

Tosia potwierdza znaną mamie miną i gestami.

– Jeśli chcesz, możemy wieżę zbudować razem. Co ty na to?

Tosia patrzy na mamę, jakby nie wiedząc, o co jej chodzi.

– Wezmę pierwszy klocek i położę go tu. Co zrobimy dalej?

Tosia rozgląda się, po czym zwraca uwagę na jeden z rysunków na klocku wybranym przez mamę.

– Łała!! – wykrzykuje radośnie.

– Tak, na tym obrazku jest piesek.

Tosia jest zachwycona i ogłada klocek z innej strony.

– Kotka, kotka!!!

– Zauważyłaś kotka na tym obrazku. Tak, tu jest kotek. – potwierdza Mama.

Tosia się śmieje. Czas płynie powoli. Mama spokojnie czeka na kolejny ruch córki. Tosia bierze średniej wielkości klocek i kładzie na klocku wybranym przez Mamę. Po czym bierze kolejny i stawia go na samej górze blisko krawędzi. Wieża na pewno nie wygląda na stabilną i lekko się chwieje. Mama nie reaguje, tylko spokojnie patrzy na Tosię. Tosia chwyta czwarty klocek większy od poprzedniego. Próbuje położyć go na samym szczycie wieży i nagle… wieża się rozlatuje a klocki spadają na podłogę.

– Bam!!! – komentuje Tosia i rozgląda się po podłodze.

– Tak, wieża się przewróciła. – spokojnie skomentowała Mama.

Tosia zabiera się tym razem sama do budowania wieży. Znowu stawia te same klocki na sobie, ale już jakby nieco bardziej symetrycznie. Przy ostatnim, czwartym klocku Mamie serce podchodzi do gardła, bo wie, że większego klocka nie da się położyć na mniejszy. A już na pewno Tosi się to nie uda. I wieża znów się rozleci! Powstrzymuje się jednak od komentarza i obserwuje sytuację dalej…

Tosia jest bardzo skupiona. Bierze ostatni czwarty klocek, znacznie większy od trzeciego, którym na razie zwieńczona jest wieża. Ogląda go i zauważa, że z jednej strony klocek nie ma ścianki. Chwyta go tak, że przykrywa nim trzeci klocek. Tak jakby nakładała mu czapkę. Ostrożnie próbuje go położyć.

Udaje się! Wieża wytrzymuje eksperyment Tosi. Tosia odsuwa się od wieży i sama sobie bije brawo, cała rozpromieniona. Mama jest wyraźnie zaskoczona, ale i szczęśliwa, że pozwoliła córce skończyć budowlę według jej projektu.

– Tosiu, naprawdę jestem zaskoczona. To nie było łatwe, ale udało ci się zbudować bardzo oryginalną wieżę. Jestem pod wrażeniem, a ty wyglądasz na zadowoloną. Super!

Tosia spojrzała na Mamę z uśmiechem, po czym nonszalancko rozwaliła swoje dzieło z impetem rozrzucając klocki po macie. Wyraźnie była w dobrym humorze.

Zobacz także / Related post
Tomasz Smaczny on EmailTomasz Smaczny on FacebookTomasz Smaczny on InstagramTomasz Smaczny on Linkedin
Tomasz Smaczny
Nazywam się Tomasz Smaczny i jestem ciekawym tatą.
Pomagam mamom i tatom małych dzieci podejmować najlepsze decyzje dotyczące opieki i wychowania swoich pociech. Żeby poczuli się spokojnie, kompetentnie i bardziej spełnieni jako rodzice.

Jak i dlaczego to robię? Przeczytaj moją historię...

Zobacz także
Co zrobiła Mama, kiedy Tosia nie chciała oddać zabawki Jasiowi. Bajka RIE dla dorosłych.

Co zrobiła Mama, kiedy Tosia nie chciała oddać zabawki Jasiowi. Bajka RIE dla dorosłych.

Kilkunastomiesięczna Tosia kończy obiadek po swojej dziennej drzemce. Widać, że ma ochotę na zabawę. Patrzy wymownie na Mamę. Mama spogląda...
Read More
Bajka RIE dla rodziców Maluchów. O tym, jak Tosia nie chciała się ubrać.

Bajka RIE dla rodziców Maluchów. O tym, jak Tosia nie chciała się ubrać.

Kilkunastomiesięczna Tosia kończy obiadek po swojej dziennej drzemce. Widać, że ma ochotę na zabawę. Patrzy wymownie na Mamę. Mama spogląda...
Read More
Trudne emocje u dziecka. Klucz do ich oswojenia, który ma wiele wspólnego z Instagramem.

Trudne emocje u dziecka. Klucz do ich oswojenia, który ma wiele wspólnego z Instagramem.

Kilkunastomiesięczna Tosia kończy obiadek po swojej dziennej drzemce. Widać, że ma ochotę na zabawę. Patrzy wymownie na Mamę. Mama spogląda...
Read More
Instynkt macierzyński. Dwa powody, dla których nie warto mu bezgranicznie ufać.

Instynkt macierzyński. Dwa powody, dla których nie warto mu bezgranicznie ufać.

Kilkunastomiesięczna Tosia kończy obiadek po swojej dziennej drzemce. Widać, że ma ochotę na zabawę. Patrzy wymownie na Mamę. Mama spogląda...
Read More
Harujesz przy dziecku a Maluch ciągle chce do taty? Wiadomo, co robisz nie tak.

Harujesz przy dziecku a Maluch ciągle chce do taty? Wiadomo, co robisz nie tak.

Kilkunastomiesięczna Tosia kończy obiadek po swojej dziennej drzemce. Widać, że ma ochotę na zabawę. Patrzy wymownie na Mamę. Mama spogląda...
Read More