(Polski) Mamo, której Maluch budzi się kilka razy w ciągu nocy. Nie musicie tak się męczyć!

Sorry, this entry is only available in Polish.

Zobacz także / Related post
Tomasz Smaczny on EmailTomasz Smaczny on FacebookTomasz Smaczny on InstagramTomasz Smaczny on Linkedin
Tomasz Smaczny
Cześć!
Nazywam się Tomasz Smaczny. Naprawdę. No to już wiesz, dlaczego kocham smakować życie! Lubię doświadczać, odkrywać i uczyć się o świecie, który mnie otacza. W ciągu 40+ lat przeżyłem całkiem sporo… i ciągle mi mało. W moim przekonaniu smaczny sposób na życie jest na wyciągnięcie ręki dla każdego. Dla Ciebie również! Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zajrzyj do Intro.
  • Urszula Filończyk

    Gratulacje że udało się poukładać wasz sen, mi ciągle nie wychodzi….

    • Trzymam za Ciebie kciuki. I jednocześnie rozumiem cię – nam też się nie udawało i bez dziewczyn ze SleepConcept.pl nic by nie wyszło. Jeśli nie spróbowałaś pracy z nimi, to znaczy, że masz jeszcze dobrą opcję, po którą zawsze możesz sięgnąć.

  • Kamila Solarz

    Nikt nienwspomina o tym, jakie to sa koszta, mysle ze przecietnej pary ktora np zyje z jednej pensji nie stac na takie cos.

    • Nie wiem, czy widziałaś cennik http://sleepconcept.pl/cennik/.
      No cóż, każdy musi sam ocenić, ile warty jest sen mamy i dziecka przez wiele kolejnych miesięcy.

      • Kamila Solarz

        Widzialam, sama od Praktycznie samego poczatku spie z corka TOSIĄ, bo pobudki byly i co 20minut. Teraz jest luksus jak 3h ciagiem przespi. Oo, wlasnie sie obudzila, godzine po pojsciu spac. 🙂 nie jest to kwestia oceny, ile sen matki jest warty. Jak ktos nie ma pieniedzy to napewno nie wyda 500zl (na przyklad) na trening snu dziecka. Pozdrawiam

        • Zgadza się, “z próżnego i Salomon nie naleje”, jak mówi przysłowie. Wszystkiego dobrego.

        • Karolina

          Faktycznie. Koszt niemały. Ale efekty mogą być bardzo dużo więc warto się zastanowić. Z drugiej strony wiele rad, które są na ich stronie można zastosować bezpłatnie – zasady higieny snu, powtarzające się plan dnia, dbanie o ilość snu za dnia i w nocy nawet za pomocą rekwizytów, odpowiedni rytuał przedsenny itp. Jest też wiele informacji w Internecie z których można skorzystać. Szczególnie polecam blog zdrowysendziecka. Ja dzieki tym radom nauczyłam córkę samodzielnego zasypiania w wieku 12 mies. Dodatkowo rezygnując z ostatniego karmienia. 3 noce i było załatwione. Na drzemki też całkiem gładki poszło. Zastanwialam się też nad sleepconcept ale właśnie z uwagi na koszty spróbowałam sama i się udało 🙂 niemiej jednak nie ważne jaka metodę, czy pomoc wybierzecie – warto dbać o dobry sen dziecka 🙂

          • Święte słowa. Często mamy mają obawy że mogą takimi praktykami zaszkodzić Maluchowi, bo spanie dziecka przy piersi jest najbardziej naturalne i najlepsze. Niestety jednocześnie wiemy, że dziecko się przy piersi często wybudza, więc pewnie może być lepiej.

  • Hanna Pietrzak-Trzcińska

    Chociaż czasy gdy miałam ten problem są już baaardzo odległe nie zapomniałam, jak ważny jest dobry sen. Fajnie, że można znaleźć coraz więcej pomocy w tym temacie.

    • Dokładnie tak. Dobrze, że wiemy coraz więcej, szczególnie w kwestii snu. Bo bez snu człowiek chodzi zły 😉

  • My na szczęście nie słuchaliśmy nikogo i od początku zrobiliśmy to po swojemu i dzieki temu od około 3 miesiąca dziecko, po dziś dzień maluch przesypia całą noc. Oczywiście zdarzały się pojedyncze dni, kiedy były pobudki, lae to normalne. Cała zabawa polega na pokazaniu dziecku, że zbliża się moment kiedy idziemy spać. U nas wygląda to tak, że o 19 kąpiel, choćby nawet na nas Tatarzy najechali. Następnie butla, tylko nie mm. Moja żona jest KPI i z tego tylko względu butla, a nie cyc. Na koniec tulanie, podczas którego dziecko usypia na żonie i wtedy przenosimy do łóżeczka. Przez 1 rok używaliśmy monitora oddechu w razie w. Rozwiązało to nam wiele problemów. Ja przez to o 20 już mogę śmigać na trening, bez obaw, że żona zostaje ze wszystkim sama. Kolejną sprawą jest to, że nie będziemy potrzebowali spędzać kilka miesięcy na oduczaniu dziecka spania z nami.

    • Super, przed Wami jeszcze zasypianie malucha samemu. To będzie dla niej/niego spora zmiana. Trzymam kciuki.

  • Super, że znalazłaś radę na problemy, a do tego dzielisz się teraz swoją wiedzą z innymi 🙂

  • Klaudia Szelczyńska

    A co z jedzeniem.. kiedy wprowadzamy więcej posiłków o stałych porach dnia a dziecko wtedy wcale nie chce jeść…co w takiej sytuacji robimy?

    • Nie jestem specjalistą. Ale z tego co mówią pediatrzy:
      – Na pewno nie zmuszamy dziecka do jedzenia. Niech je tyle, ile chce. Może to kwestia smaków? Czasami jeden składnik decyduje o odmowie. A może jest za ciepłe albo za zimne? Tak było u nas. Macie wrażenie, że jest głodne czy nie?
      – Jeśli nie chce jeść i nie trzyma wagi, to to jest temat do konsultacji u lekarza. Ale zdarza się, że jedno dziecko je na potęgę i jest chude, a inne je dwa razy mniej i jest tłuściutkie. Także warto patrzeć, jak idzie waga.
      – Niestety nie powiem Ci z naszego przykładu więcej, co zrobić, jeśli Maluch jest niejadkiem. Bo tak się składa, że nasza Tośka lubi jeść, choć ma smaki których na razie unika, np cielęciny i ryby.
      Jeśli macie wątpliwości z dietą, nie szukajcie porad w internecie. Idźcie do specjalisty, najlepiej do dobrego pediatry, który zna się na żywieniu. Powodzenia!

  • Ania Sobolewska

    Czy podczas nauki samodzielnego zasypiania Tosia nie płakała? Czy robiliście to metodą podnieś -połóż?

    • Witaj Aniu. Oczywiście trzeba być przygotowanym na płacz. Jeden to taki jęczący, który świadczy o tym że Maluch próbuje się uspokoić i zasnąć. Wtedy nie interweniowaliśmy. Kiedy to był prawdziwy płacz, podchodziliśmy, głaskaliśmy, wystarczyło, że mogła trzymać naszą rękę lub palec. Dlatego nie musieliśmy jej w ogóle wyciągać z łóżeczka.

      • 15Katarzyna Włodek

        Czyli poniekad sie wyplakiwala i zasypiala z zmeczenia z placzu. Wg mnie placz to placz… Trzeba dziecko uspokoic a Wy zostawialiscie az sama sie uspokoi. Ja nawet jako dorosla osoba chcialabym zeby ktos mnie przytulil w nieszczesciu (tu nieszczescie to spanie samemu).

        • Kasiu – zupełnie inaczej widzę tę sytuację. Nie zasypiała ze zmęczenia z płaczu. Nie trzeba uspokajać dziecka zawsze i wszedzie. Każdy z nas ma mechanizmy ktore pozwalają sie nam uspokoic samemu, od poczatku życia. Zasypianie samemu nie jest żadnym nieszczęściem. Poza tym nie zasypiała samemu, bo byliśmy z nią w pokoju. Dzieci to doskonale wyczuwają. Odnoszę wrażenie, że tam, gdzie Ty widzisz bezradnego człowieka, który nieustannie wymaga pomocy z zewnątrz ja widzę istotkę o znakomitym potencjale i możliwościach radzenia sobie z normalnymi życiowymi sytuacjami.

  • Katarzyna Ziółek

    Mógłbyś zdradzić jakie rytuały z żoną podjęliście ,żeby były takie same? Wiem, że jest iele metod ale mnie interesuje Wasz konkretny przykład. Pozdrawiam Pozdrawiam serdecznie.

    • Czesc Klaudia. Jasne. To są nasze rytuały. Zaczynamy od słuchania kołysanek Turnaua i Umer, 3-4 piosenki. Potem idziemy do Tosi pokoju i zamykamy drzwi. Potem razem włączamy oczyszczacz powietrza, ktory przyjemnie szumi. Potem zapalamy lampkę. Potem razem zasłaniamy rolety w oknie. Potem mówimy dobranoc zwierzątkom narysowanym na ścianie i pluszakom na półce nad łóżkiem. Potem całuję Tosię na dobranoc i odkładam do śpiworka. Potem gaszę światło i mówię – śpij, kochanie, śpij.
      Moim zdaniem nie ma znaczenia, jakie elementy będą w rytuale. To, co ma znacznie, to powtarzalność i konsekwencja oraz coraz większe uczestnictwo aktywne samego dziecka (np zaczynam dawać Tosi sznurki do rolety a w przyszłości sama ją będzie zasuwać, gasić światło, itd).

  • Katarzyna Gołaszewska

    Dzień dobry! Tak się składa, że i ja jestem szczęśliwym rodzicem Tosi, która często budzi się w nocy. Przeanalizowałam Pana wpis i wszystko niby jest u nas ok: Tosia zasypia samodzielnie (odkładam senna a nie śpiąca), mamy określone rytuały zawsze, plan dnia bez zmian (no chyba że leje z to spacer odpada), je na żądanie (pierś). Niestety w nocy pobudki co 1-2 godz. W dziien – godzina , półtorej aktywności i drzemka 40 min. I tak w kółko. Takich drzemek miewamy 5, z czego ostatnia to ok. 20 min. Zastanowiło mnie w Pana wpisie wzmianka o “przesunięciu” drzemki. Dla mnie to abstrakcja! Tośka drze się jak poparzona po 90 min zabawy. Tylko że ona ma 20 tygodni. Może w tym leży rzecz?

    • Dzień dobry! Miło mi poznać Panią i Tosię. Z tego, co Pani pisze to podstawowa różnica polega na liczbie drzemek w dzień. 5 u Pani vs 2 u nas. Rzeczywiście 20 tygodni to też wcześniej niż my zaczęliśmy pomagać Tosi we śnie. Ale jak czytam u dziewczyn ze SleepConcept.pl (http://sleepconcept.pl/pakiet-classic/) – 4-5 miesięcy to jest mniej więcej wiek, kiedy można zacząć pomagać Maluchowi, tak jak one pomogły nam. Stawiam, że w pierwszej kolejności skróciłyby liczbę drzemek w dzień (po konsultacji z Panią i zrozumieniu co stroi za tym krzykiem), ale nie podejmuję się sam diagnozy, bo temat jest delikatny i zawsze ma wiele wątków. Dlatego szczerze polecam konsultacji Gosi i Marty. Trzymam z Was kciuki!

  • Piszesz o tym, jak ważne jest zaciemnianie pokoju na czas KAŻDEGO snu. Na Wymagające.pl czytałam, że takie praktyki zaburzają rytm okołodobowy, gdy w dzień robimy dziecku noc na czas drzemki, co w konsekwencji prowadzi do częstych pobudek nocnych. Możesz zatem rozwinąć tę myśl?

    • Cześć Kinga. Byłem podobnego zdania, jak przeczytałaś i w sumie nadal się z tym zgadzam, bo pozornie nie ma tu sprzeczności. Problem z zaburzeniem rytmu może nastąpić moim zdaniem, jeśli dziecko śpi za długo w dzień (co może się stać ale nie musi jeśli pokój jest w dzień zaciemniony).
      Ale zacznijmy od początku. My mówimy o dzieciach, którym chcemy pomóc w lepszym spaniu. Czyli sytuacja wyjściowa jest taka, że dziecko ma problem z zasypianiem lub się wybudza – w dzień czy w nocy. Żeby mu pomóc w zaśnięciu i pomóc mu zasnąć ponownie, jeśli wybudzi się w czasie dziennej drzemki, warto zadbać o zaciemnienie pokoju. Z pewnością to pomaga. Rytm okołodobowy zakłóci się wtedy, kiedy dziecko śpi za długo w dzień. Ale do tego nie dojdzie, bo mamy zawsze wyznaczone maksymalne godziny drzemek i jeśli sam się maluch nie wybudzi wcześniej, to sami łagodnie go wybudzamy. Długość drzemek z kolei wypracowaliśmy metodą prób w ciągu dwóch, trzech tygodni zmiany z pomocą Gosi ze SleepConcept.pl. Na bieżąco notowaliśmy reakcje Tosi, konsultowaliśmy codziennie i dopasowywaliśmy plan dnia do jej potrzeb. Z czasem, kiedy spanie o określonej porze weszło w nawyk, Tosia potrafiła usnąć i w innych warunkach (innym łóżeczku, w niezaciemnionym pokoju, itd).
      Czy to odpowiada na Twoje pytanie?

Related Posts

Bum cyku cyk or half-year birthday song

Bum cyku cyk or half-year birthday song

Sorry, this entry is only available in Polish.
Read More
First child born on Mars

First child born on Mars

Sorry, this entry is only available in Polish.
Read More
Who are you sleeping with?

Who are you sleeping with?

Sorry, this entry is only available in Polish.
Read More
And what if my daughter is a lesbian?

And what if my daughter is a lesbian?

Sorry, this entry is only available in Polish.
Read More
Are you a Perfect Housewife?

Are you a Perfect Housewife?

Sorry, this entry is only available in Polish.
Read More