Mam wrażenie, że w Polsce dominującym podejściem do opieki nad małym dzieckiem jest obecnie rodzicielstwo bliskości. Podejrzewam też, że ta filozofia rodzicielska tak bardzo zdominowała dyskusję publiczną, że przeciętnemu rodzicowi trudno by nawet było wymienić jakąkolwiek inną metodę, którą można się kierować. Dlatego też jakiś czas temu postanowiłem zebrać najważniejsze w mojej ocenie filozofie rodzicielskie, które funkcjonują w zachodniej kulturze i tak powstało zestawienie Najważniejsze filozofie rodzicielskie – top 10.

Choć to zestawienie jest neutralne i ma przede wszystkim wartość informacyjną, to nie bez powodu otwiera je filozofia RIE (czyt. „raj”), czyli w moim tłumaczeniu Opieka Edukacyjna. To jest bez wątpienia moje ulubione podejście do opieki nad dzieckiem. Wprawdzie nie jesteśmy z Natalią ortodoksyjni w tej materii, ale z pewnością do wielu postulatów tej metody stosujemy się na co dzień. Na RIE trafiliśmy na wiele miesięcy przed urodzeniem Tosi, bo po prostu szukaliśmy instrukcji obsługi Malucha. Wierząc w swoją intuicję, chcieliśmy ją oprzeć o jakąś solidną wiedzę, niekoniecznie uzyskaną przypadkowo od rodziny, sąsiadów czy przyjaciół. Opieka Edukacyjna trafiła do naszych serc i głów i ciągle jest bardzo pomocnym drogowskazem w podróży przez dżunglę rodzicielstwa.

No więc dlaczego RIE jest naszym zdaniem takie fajne?

Czytaj dalej