Twoje dziecko też nie śpi w nocy? Te informacje powinny cię uspokoić.

Kiedy mniej więcej miesiąc temu wrzuciłem na ścianę Facebooka prośbę o pomoc, bo Tośka w nocy budziła się co półtorej lub dwie godziny, byliśmy zdesperowani. Od tygodni Natalia nie jest w stanie przespać ciągiem w nocy dłużej niż trzy godziny, bo Mała domaga się cycka, co odbija się naturalnie na codziennym funkcjonowaniu nas wszystkich. Ku naszemu zdziwieniu okazało się, że wiele młodych mam zmaga się z podobnym problemem. Dostaliśmy wiele odpowiedzi i wskazówek, jak sobie z tym radzić. Niektóre mamy wydawały się wyczerpane jak my i szukały sposobów na poprawę sytuacji, inne z kolei cierpliwie akceptowały swój los.

Mimo sporego odzewu, mieliśmy jednak poczucie, że coś jest nie tak. Może i wy słyszeliście te komentarze sąsiadów albo znajomych, którzy na wieść o tym, że wasze dziecko często w nocy się wybudza, odpowiadają: no co też pan/pani mówi. Przecież powinno przesypiać już całą noc. Trudno się w takiej sytuacji nie martwić i nie przejmować. Z nami też tak było. Aż do momentu, kiedy udało nam się umówić na wizytę do jednego z najbardziej cenionych pediatrów w Krakowie, doktora Wojciecha Kruka. Oto, co nam powiedział i co można w takiej sytuacji zrobić.

8 na 10 kobiet karmiących piersią od około szóstego miesiąca zauważa skracanie się faz snu dziecka w nocy.

Nie wiem, jak was, ale ta informacja, przekazana z ust bardzo cenionego i doświadczonego pediatry z około dwudziestoletnim doświadczeniem, niesłychanie nas uspokoiła. Mechanizm tego zjawiska jest dosyć prosty i intuicyjnie go znamy. Maluch zaczyna traktować pierś nie tylko jako źródło pokarmu, ale jako zabawę i uspokajacz. A jeśli nie zna lub nie akceptuje alternatyw, to w chwili wybudzenia, kiedy jest lekko przestraszony i zauważy, że piersi nie ma w pobliżu, będzie głośno się jej domagał. Bo smak, dotyk i zapach piersi mamy są absolutnym gwarantem bezpieczeństwa.

Jednocześnie nieco inaczej wygląda to w przypadku dzieci karmionych mlekiem modyfikowanym. One nie przywiązują się tak do butelki, jak maluchy karmione naturalnie do piersi mamy. Często też takie dzieci korzystają ze smoczka, który jest dla nich podstawowym uspokajaczem. My w domu mamy około dziesięciu smoczków. Tośka je uwielbia… przygryzać. O ssaniu nie ma mowy.

No dobrze, ale wracając do snu. Dlaczego dzieci w ogóle wybudzają się w nocy tak często?

Niemowlę ma krótsze cykle senne niż człowiek dorosły.

W przypadku niemowląt jeden cykl, w którym mieści się faza snu głębokiego, faza REM (sen płytszy z marzeniami sennymi) i przebudzenie zamyka się nawet w kilkudziesięciu minutach. Niemowlęta i dzieci pozostają w nocy znacznie dłużej w fazie REM niż dorośli, ze względu na przetwarzanie znacznie większej ilości bodźców przez mózg. W tej fazie łatwo jest się maluszkowi wybudzić, a poza tym po przebudzeniu może czuć się zaniepokojone na tyle, że trudno mu ponownie zasnąć. My po prostu przekręcamy się na drugi bok i śpimy dalej, z maluchami bywa różnie.

Te różnice faz snu dla różnych grup wiekowych bardzo dobrze pokazuje poniższy diagram, który znalazłem tutaj. Na samej górze widzimy cykl dobowy dla noworodka, na dole dla osoby dorosłej.

No dobrze, wiemy już, że nasze dziecko jest zupełnie normalne, jeśli często się wybudza w nocy, szczególnie, kiedy nadal jest karmione piersią.

Co zdaniem dobrego pediatry możemy zrobić, żeby sobie pomóc?

Zadałem to pytanie doktorowi Krukowi, pamiętając, jakich porad udzieliły nam mamy, które same przez to przeszły. Było ich całe spektrum. Jedne koncentrowały się na maksymalnym dokarmianiu przed snem, inne skupiały się na sposobach odzwyczajenia malucha od piersi w nocy, kończąc na mamach, które przyznały, że ta faza sama przeszła ich dzieciom bez żadnej interwencji z ich strony.

Nasz pediatra nie zaprzeczył, że obfitszy posiłek może pomóc w dłuższym śnie, ale tylko w pierwszym cyklu. Natomiast absolutnie nie ma takiej gwarancji. Na jedne dzieci to działa, na inne nie. Powiem szczerze, że bardzo nam ta wiadomość pomogła, bo byliśmy mocno zdesperowani, żeby nauczyć pić Tosię mleko modyfikowane, wierząc, że to pomoże jej lepiej spać. Całe szczęście stanowczo odmówiła, co było logiczne, skoro miała dostęp do mleka mamy.

Z kolei faktem jest, że odseparowanie mamy od dziecka w nocy i wprowadzenie innego sposobu uspokajania do snu (np. przez ojca lub dzięki fetyszom – smoczkom, przytulankom, itd.), jeśli jest stosowane konsekwentnie, stopniowo zmienia przyzwyczajenia dziecka. Doktor podał nam przykład małego pacjenta, o którym wiedział, że zasypiał z trzema smoczkami: dwoma trzymanymi w każdej z rączek i trzecim w buzi. Wchodzimy teraz na kolejny duży temat odnośnie smoczków, ale tutaj chciałem tylko potwierdzić, że z doświadczenia naszego pediatry fetysze pomagają. To nie muszą być przecież smoczki. My zaczęliśmy eksperymentować z koszulką Natalii, która po prostu ma jej zapach i którą kładziemy blisko główki Tosi.

Na koniec chciałbym się z Wami podzielić wnioskiem z badania, które bardzo mocno wpłynęło na moje podejście do usypiania Małej.

Niemowlęta, które zasypiają samodzielnie, częściej same ponownie zasypiają po przebudzeniu się w nocy.

Ten wniosek i informacje o badaniach, które go potwierdzają, przedstawiła doktor Allice Callahan. Według niej jest to najbardziej spójny wniosek ze wszystkich dostępnych badań snu niemowląt. Maluchy, które na początku nocy zasypiają same, typowo śpią lepiej w ciągu nocy. Z kolei im bardziej rodzice zaangażowani są w proces usypiania, tym częściej maluchowi trudno samemu ponownie zasnąć po wybudzeniu w nocy. Potwierdzają to badania z różnych krajów, między innymi badanie międzykulturowe, przeprowadzone na próbie 29 000 dzieci z siedemnastu krajów.

To w zasadzie może też wyjaśniać, dlaczego dziecku, które śpi przy piersi mamy tak trudno jest zasnąć samodzielnie po przebudzeniu. Jak zawsze przekonaliśmy się, że każda decyzja niesie za sobą konsekwencje. Jeśli zdecydowaliśmy się na karmienie piersią a Tosia trafiła w pewnym momencie do naszego łóżka, bo było ją wygodniej karmić w nocy, to teraz mamy nowe wyzwanie…

Czego my spróbowaliśmy?

Działamy małymi krokami. Nie wprowadzamy drastycznych zmian. Jak już wspomniałem, nie zmieniliśmy jej diety tylko ze względu na sen i nie dopychamy jej przed nocą. Zaczęliśmy od tego, że Tosia dostaje jedną pierś mniej. Ja po prostu ją pierwszy usypiam. Wprowadziliśmy też bardzo konsekwentny rytuał, który moim zdaniem wszystkim nam pomaga. Godzina ostatniego posiłku jest mniej więcej stała. Potem Natalia przebiera Tosię w piżamkę i mówi jej, co za chwilę się wydarzy. Wspólne zasłaniają rolety w sypialni i zapalają Milfona, czyli naszą nocną lampkę Miffy. Natalia odkłada Tosię do łóżka, całuje na dobranoc i wtedy ja wkraczam do akcji. Kładę się koło Tośki i zaczynam jej czytać ulubioną historyjkę. Na razie to są fajnie ilustrowane Muchy Samochwały Marii Konopnickiej. Czytam ją może dwa razy, a kiedy Tosia już pogryzie książeczkę i nacieszy się obrazkami, odkładam Muchy i przygaszam bardziej Milfona. Patrzymy sobie chwilę w oczy z Tosią i zaczynam śpiewać jej kołysanki. Wtedy dzieją się rzeczy niesamowite i wzruszające, o których warto napisać więcej przy innej okazji…


Po wprowadzeniu tego rytuału zauważyliśmy zmianę w jakości snu Tośki. Może jeszcze nie codziennie, ale to jest dobry pierwszy krok i pomaga też wieczorem zrelaksować się mamie. Działamy dalej. A u Was kto kładzie Maleństwo do snu?

Zobacz także / Related post
Tomasz Smaczny on EmailTomasz Smaczny on FacebookTomasz Smaczny on InstagramTomasz Smaczny on Linkedin
Tomasz Smaczny

Cześć! Nazywam się Tomasz Smaczny. Naprawdę. No to już wiesz, dlaczego kocham smakować życie! Lubię doświadczać, odkrywać i uczyć się o świecie, który mnie otacza. W ciągu 40+ lat przeżyłem całkiem sporo… i ciągle mi mało. W moim przekonaniu smaczny sposób na życie jest na wyciągnięcie ręki dla każdego. Dla Ciebie również! Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zajrzyj do Intro.


  • Przeżyłam to! Moja córka na początku spała w miarę ładnie, a po 3, 4 miesiącu – koszmar. Mniej więcej wtedy też odrzuciła butlę i mm, była już tylko na piersi. Przyzwyczajona do mnie na maksa. W wieku 10 miesięcy budziła się co godzinę. Oczywiście zasypiała przy piersi i spała z nami. Pomogło odstawienie, niestety. Wtedy małą przejął tata i to on miał za zadanie lulać ją do snu. Przestawiła się w 3 dni! Za niecałe 2 miesiące rodzi nam się kolejna córeczka i już wiem, że jak niczego będę unikała jej usypiania przy piersi. Postaram się jak tylko będę mogła, żeby zasypiała sama. Bo poprzednim razem wszystko skończyło się nieomal moją depresją i pogorszeniem jakości życia całej rodziny. P.S. Fajnie czytać taki wpis poczyniony ręką taty 🙂

    • Magda, dziękuję za podzielenie się. Twój przykład jest niemal książkowy. Te trzy dni podobno wynikają z faktu, że tylko tak daleko sięga pamięć niemowlaka. Niesamowite. Wszystkiego dobrego dla Waszej (prawie) czwórki!

  • U nas było podobnie. Gdy córka miała około 4-5 miesięcy przebudzenia nocne stały się częstsze (co 1-1,5h). Trwało to może dwa miesiące. Potem sen wydłużył się do do 2-3h. Po każdym przebudzeniu dostawała pierś i spała dalej. Początkowo myśleliśmy, że jest po prostu głodna w nocy, bo w dzień prawie nie piła mleka z piersi. Chcieliśmy to zmienić. Gdy w nocy się przebudziła próbowaliśmy podać wodę – nie chciała. Więc wróciliśmy do piersi. Skończyło się na tym, że gdy przebudziła się w nocy poraz pierwszy – brałam ją do siebie i tak spałyśmy do rana. Gdy znowu zgłodniała – sięgała po pierś, która była już wtedy na wyciągnięcie ręki. Ja się przebudzałam, pomagałam i zasypiałam z powrotem. Wysypiałyśmy się wtedy lepiej 🙂

    • Dziękuję, że się podzieliłaś. Zastanawiam się tylko, co na to Twój facet? Bo pewnie on też chciałby mieć łatwiejszy dostęp do Ciebie… 😉

      • A widzisz… 😉 nie bylo tak każdą noc, większość, ale nie każdą. Poza tym to się zbiegło w czasie z tym, że mąż dojeżdżał daleko do pracy dzień w dzień i wstawał baaaaardzo wcześnie rano, więc było mu na rękę się wysypiać. A gdy dobijaliśmy do 11mc córki, to spala już dłużej w ciągu a my przeprowadziliśmy się do miasta, gdzie mąż miał pracę. Od czasu do czasu lądowała u nas i nadal to się zdarza 😊 a ma dwa latka 😊 obecnie budzi się w nocy bardzo rzadko. Na ogół po dniu pełnym wrażeń bądź gdy zjadła coś, co jej organizm średnio toleruje. A tak to przysypia całą noc.

  • Prawda jest taka, że większość dzieci budzi się w nocy. W szczególności są to te dzieci, które są karmione piersią.
    Jeśli chodzi o moje podejście do tematu, to owszem, bywa to męczące. Mój syn (dwulatek) czasami budzi się raz w ciągu całej nocy, a czasami faktycznie co godzinę.
    Zadecydowałam, że chcę karmić piersią i zostałam mamą dkp (długo karmiąca piersią). Wróciłam do pracy na etacie, więc sen jest dla mnie bardzo ważny. Moje rozwiązanie, to spanie razem z dzieckiem. Młody budzi się, dostaje pierś a ja tylko lekko się wybudzam i śpimy razem do rana. On na serio kiedyś z tego wyrośnie, ale jeśli ma się czuć bezpiecznie teraz, kiedy jest malutki, to nie protestuję, śpimy razem.
    Najlepszy komentarz jak nauczyć dziecko przesypiać noce popełniła Szczęsliva i uważam to za mistrzostwo świata, dlatego pozwolę sobie zamieścić tu do niej linka. Przeboski 🙂

    https://www.szczesliva.pl/jak-nauczyc-dziecko-przesypiac-noc/

  • karola

    Moje maleństwo urodziło się tego samego dnia! Też odliczamy czwartki. Śpi oczywiście w łóżku i jest kochanym przytulasem. Na cyca budzi się 2 albo 3 razy. Już się przyzwyczaiłam. Nie szukam sposobu na wydłużenie snu. Zauważyłam że sama powoooooli zaczyna spać dłużej. A kiedyś gdzieś przeczytałam że w pewnym momencie rozwoju dziecko więcej je w nocy. Mleko w nocy ma trochę inny skład niż w dzień i ma więcej tłuszczu. Te tłuszcze potrzebne są do rozwoju mózgu który w tym momencie życia rozwija się intensywnie. Ile w tym prawdy… nie wiem. Ale faktycznie zauważyłam że było parę takich tygodni. Tak mi rozkrecila laktacje ze w ruch poszedł laktator a do zapalenia bylo blisko… Potem jej to minęło.

  • Kasia Dzbanek

    Przerabialiśmy dokładnie to samo… Julita będąc na piersi przeniosła się do naszego łóżka i ssała co 40 minut. Nam jeszcze trafił się (zdaniem lekarza) typ śpiącej królewny, która wypijała tylko odrobinę i zasypiała więc nie miała szansy się najeść. Niestety dość szybko musieliśmy przejść na mm i wtedy byłam pewna, że wszystko się zmieni… I w zasadzie zmieniło się o tyle, że szefowa śpi w swoim łóżeczku, chociaż nad ranem i tak bierzemy ja do siebie (bo po prostu to lubimy) 🙂 a budzi się w nocy dokładnie tak samo 🙂

    • No właśnie, dzieci budzą się taka samo przy piersi i bez piersi bo lekko śpią. Kwestia tylko, czy same potem zasypiają. Różnie bywa…

  • Marta Srebrny

    Nasz syn ma 8 miesięcy i pomimo, że nie jest karmiony piersią również od jakiś 2 miesięcy ma kilka pobudek w nocy 🙂 ale zarzucam to na ząbki:) my rytuał mamy stały od kilku miesięcy:) kąpiel + butelka i odkładamy do łóżeczka. Gdzie leży mis (taka szmatka z glowa) ktorego kładziemy synkowi na klatce piersiowej (śpi z nim od narodzin) i włączamy Pana aligatora który jest projektorem gwiazd 🙂 dajemy synkowi buzi i cumelka i wychodzimy z pokoju 🙂 oczywiście jak wypadnie cumelek to zaczyna jeczec więc wracamy do pokoju i cumelek z powrotem w buzi 🙂 zazwyczaj usypia w ciągu 10 minut 🙂 pozdrawiam!

    • Dzięki za podzielenie się. Mamy Malucha w tym samym wieku 🙂 My z kolei nieco zmodyfikowaliśmy i wydłużyliśmy rytuał i jest znacznie lepiej. Natomiast nadal są częste pobudki w nocy ale robimy teraz dwutygodniowy plan zmian rytmu dnia, snu i diety, który ma to poprawić i skończyć na max jednej pobudce w nocy. Jak skończymy na pewno opisze to na blogu. Pozdrowienia!

  • Isi

    Hej, ja też to przerabiam w wersji hard. Moja Zocha do 3 miesiąca spała w łóżeczku, domagając się karmienia co 2-3h. Od tamtego czasu śpi z nami w łóżku, trzymając moja pierś w buzi i od czasu do czasu pociąga. Po próbach odkładania do łóżeczka wpada w płacz i z powrotem ląduje na piersi. W łóżeczku może budzić się co 10 min. To samo jest w ciągu dnia. od innej formy drzemki ratuje nas tylko spacer, przy czym trzeba trzymać tempo galopu 😉

    • Zapraszam w niedzielę na bloga. Będzie o naszej historii i o tym jak nasza córka zmieniła spanie przy cycku z mamą i budzenie co 1.5 godziny na swoje łóżeczko w swoim pokoju i spanie z jedną pobudką na karmienie. To jest możliwe i z tej perspektywy mogę spokojnie powiedzieć – nie warto się zamęczać jeśli można to zmienić.

Zobacz także
Pięć prawd o samodzielnej zabawie, których Twoje dziecko Ci nie powie.

Pięć prawd o samodzielnej zabawie, których Twoje dziecko Ci nie powie.

Kiedy mniej więcej miesiąc temu wrzuciłem na ścianę Facebooka prośbę o pomoc, bo Tośka w nocy budziła się co półtorej
Read More
Banalnie prosty i naturalny środek na uspokojenie dziecka, o którym zwykle zapominamy.

Banalnie prosty i naturalny środek na uspokojenie dziecka, o którym zwykle zapominamy.

Kiedy mniej więcej miesiąc temu wrzuciłem na ścianę Facebooka prośbę o pomoc, bo Tośka w nocy budziła się co półtorej
Read More
Bezpłatna wejściówka do Szkoły Po Urodzeniu. Jesteś zainteresowana?

Bezpłatna wejściówka do Szkoły Po Urodzeniu. Jesteś zainteresowana?

Kiedy mniej więcej miesiąc temu wrzuciłem na ścianę Facebooka prośbę o pomoc, bo Tośka w nocy budziła się co półtorej
Read More
Stresuje cię konflikt między dziećmi? Wystarczy unikać kilku zachowań, żeby mądrze pomagać.

Stresuje cię konflikt między dziećmi? Wystarczy unikać kilku zachowań, żeby mądrze pomagać.

Kiedy mniej więcej miesiąc temu wrzuciłem na ścianę Facebooka prośbę o pomoc, bo Tośka w nocy budziła się co półtorej
Read More
Najważniejsza reguła gry z dziećmi.

Najważniejsza reguła gry z dziećmi.

Kiedy mniej więcej miesiąc temu wrzuciłem na ścianę Facebooka prośbę o pomoc, bo Tośka w nocy budziła się co półtorej
Read More