Po co chłopom pępkówka?

Tradycja pępkówki liczy sobie pewnie kilkaset lat, lecz kobiety wciąż zadają pytanie: dlaczego faceci to robią? Dlaczego spotykają się i piją za każdy paluszek nowo narodzonego dziecka? Zwłaszcza, że często robią to w czasie, gdy matka wciąż leży obolała w szpitalu i potrzebuje trzeźwego, gotowego do pomocy, partnera?

Ja także tego nie rozumiałem, dopóki nie przeżyłem własnej pępkówki kilka tygodni temu. I dopóki nie porozmawiałem z przyjaciółmi, którzy spędzili ze mną ten fantastyczny wieczór.

Zapnijcie pasy, drogie Panie! Oto dlaczego mężczyźni to robią…

Okazja, żeby się nawalić, urżnąć, ubzdryngolić i zalać w trupa.

Tiaaa, musiałem od tego zacząć, bo my naprawdę uwielbiamy się od czasu do czasu napić. Skoro według staropolskiej zasady każda okazja do picia jest dobra, więc trudno dyskutować, że narodziny dziecka nie spełniają tego kryterium. Jak mówią: Dziecko nieopite, dziecko chorowite. Przecież nie moglibyśmy zaryzykować zdrowia swojego, ani nawet cudzego maleństwa?

Niektórzy z moich przyjaciół powiedzieliby, że jest to wyłączny powód, dla którego urządzamy pępkówkę. Ale mnie to nie przekonało. Hej, przecież napić możemy się z każdej okazji, więc dlaczego akurat teraz? Muszą być jakieś inne przesłanki! Ok, zgodzili się, znasz już 95% powodów pępkówki, a teraz chcesz poznać te pozostałe 5%? Niech będzie.

Urwani ze smyczy.

Nareszcie zyskaliśmy trochę wolności! To uczucie przypomina kosztowanie przepysznego posiłku po długich tygodniach postu. Możemy wyjść z domu, wszystkie piękne rodzinne sprawy zostawić za sobą i znowu zaszaleć. Przynajmniej przez kilka najbliższych godzin. Co by nie było, jesteśmy łowcami, odkrywcami żądnymi przygody, jesteśmy mężczyznami! Zamknęliśmy się na jakiś czas w domowym zaciszu, ale nasze miejsce jest na zewnątrz, w świecie, wśród ludzi, czyż nie? Więc zamykamy za sobą drzwi, wychodzimy na ulicę, bierzemy głęboki wdech i rozglądamy się dookoła, jakbyśmy widzieli świat po raz pierwszy.

Pępkówka jest świetnym pretekstem, żeby wyjść z domu, bo po prostu jest to społecznie akceptowalna tradycja. Żony zazwyczaj nie protestują, chociaż mogą coś mruknąć pod nosem i w kilku słowach wyrazić swoje niezadowolenie. Musimy wykorzystać okazję! Kolejna może się tak prędko nie zdarzyć.

Rytuał przejścia.

Jesteśmy ludźmi, więc potrzebujemy poczucia przynależności do grupy, do społeczności. Jesteśmy społecznymi zwierzętami. A zwierzęta to naprawdę dobre słowo w tym kontekście, bo czasami naprawdę zachowujemy się jak one. Mężczyźni może trochę częściej. Na przykład, kiedy organizujemy rytuały przejścia. Może z westernów pamiętacie indiańskie ceremonie, kiedy dzieciak stawał się mężczyzną i wojownikiem. Na całym świecie dzieje się to samo. My mamy otrzęsiny dla pierwszorocznych studentów, falę dla młodych rekrutów w wojsku, no i znacznie przyjemniejszy wieczór kawalerski. Każde przejście z jednej grupy do drugiej, z jednego stanu do drugiego, wymaga oprawy, ceremonii, która często wiąże się także z całą gamą trudnych testów dla nowicjusza. Czy zasługuje, aby być jednym z nas? Czy jest w stanie przetrwać to, czego my kiedyś doświadczyliśmy? Musi cierpieć, aby docenić przynależność do naszej grupy! Rytuały mogą być różne; od bardzo okrutnych po całkiem przyjemne, jak właśnie pępkówka. Niemniej łączy je wspólny atawistyczny mianownik – rytuał musi się odbyć. Inaczej nie będziesz uznanym za prawdziwego członka plemienia (w tym wypadku plemienia ojców).

Ogłaszam wszem i wobec: Jestem ojcem!

Jak powiedział jeden z moich przyjaciół: Facet odczuwa potrzebę zauważenia jego ojcostwa. To prawdziwie męskie przyjęcie, ponownie potwierdzenie męskiego przymierza. Więc jeśli zdarzy ci się być w knajpie, gdzie grupa facetów zachowuje się bardzo głośno, nie odbieraj tego personalnie. Oni po prostu chcą ogłosić całemu światu: Wśród nas jest nowy tata!

Dlaczego jest to ważne? Dlatego, że świeżo upieczony ojciec czuje ogromną dumę. Właśnie udowodnił swoją płodność. Wreszcie jest w pełni mężczyzną, ponieważ ma swój udział w kontynuacji rodu.
I to naprawdę jest ważne dla mężczyzny. To sprawa honoru!

Kumpelskie wsparcie.

Uwielbiam ten klimat, zupełnie jak w męskiej szatni sportowej – powiedział jeden z moich dobrych przyjaciół. Nie spotykamy się przecież po to, aby gadać o wyższości Mozarta nad Beethovenem. Spotkanie jest pełne rubasznych żartów. Dojrzali ojcowie zawsze mają coś, czym chcieliby się podzielić z nowymi, zazwyczaj chcąc ich przestraszyć. Oczywiście wywołuje to salwy śmiechu. Nowi i przyszli ojcowie słuchają z uwagą, posłusznie kiwając głowami na zasłyszane słowa mądrości przekazane przez bardziej doświadczonych kolegów. Jest naprawdę megawesoło, bo każdemu udziela się nieco naiwna i bardzo świeża radość nowego ojca.

Czy tradycja pępkowego umiera?

Kiedy przeczytałem, że pępkowe jest na wymarciu, ponieważ męskie przyjęcia są… nudne, to tylko uśmiechnąłem się do siebie. Chętnie zobaczyłbym statystyki udowadniające tę teorię, bo nie mogę się z nią zgodzić choćby w najmniejszym stopniu. W świecie, w którym faceci przejmują coraz więcej tradycyjnie kobiecych obowiązków, spotkanie w męskim gronie jest naprawdę wyjątkowym doświadczeniem. Mężczyźni powoli zapominają o swojej dzikiej, szorstkiej naturze, więc właśnie takie spotkania to idealna okazja do obudzenia w sobie na chwilę dzikusa, bez konieczności znikania w lesie na kilka dni (co w sumie też byłoby fantastyczne!).

Kiedy organizowałem pępkówkę z okazji narodzin Tosi, byłem bardzo zaskoczony, że w na Zachodzie nie ma podobnej tradycji. Byli ze mną koledzy z Holandii, Francji, Włoch, Stanów a nawet Turcji i każdy przyznał, że w ich krajach nie ma czegoś podobnego. Mówili o tym trochę z zazdrością, bo fantastycznie spędziliśmy razem czas!

No więc… kto robi następną pępkówkę???

Zobacz także / Related post
Tomasz Smaczny on EmailTomasz Smaczny on FacebookTomasz Smaczny on InstagramTomasz Smaczny on Linkedin
Tomasz Smaczny
Nazywam się Tomasz Smaczny i jestem ciekawym tatą.
Pomagam mamom i tatom małych dzieci podejmować najlepsze decyzje dotyczące opieki i wychowania swoich pociech. Żeby poczuli się spokojnie, kompetentnie i bardziej spełnieni jako rodzice.

Jak i dlaczego to robię? Przeczytaj moją historię...

Zobacz także
Gdybym mógł cofnąć czas, czyli co zrobiłbym inaczej jako młody tata.

Gdybym mógł cofnąć czas, czyli co zrobiłbym inaczej jako młody tata.

Tradycja pępkówki liczy sobie pewnie kilkaset lat, lecz kobiety wciąż zadają pytanie: dlaczego faceci to robią? Dlaczego spotykają się i...
Read More
Szkoła rodzenia. Czy wiedza z niej wyniesiona wystarcza w pierwszych 100 dniach życia Maluszka? (wyniki ankiety)

Szkoła rodzenia. Czy wiedza z niej wyniesiona wystarcza w pierwszych 100 dniach życia Maluszka? (wyniki ankiety)

Tradycja pępkówki liczy sobie pewnie kilkaset lat, lecz kobiety wciąż zadają pytanie: dlaczego faceci to robią? Dlaczego spotykają się i...
Read More
Programowanie dziecka dla początkujących. Twojego również.

Programowanie dziecka dla początkujących. Twojego również.

Tradycja pępkówki liczy sobie pewnie kilkaset lat, lecz kobiety wciąż zadają pytanie: dlaczego faceci to robią? Dlaczego spotykają się i...
Read More
Samodzielność. Czego najbardziej potrzebuje dziecko, żeby ją osiągnąć?

Samodzielność. Czego najbardziej potrzebuje dziecko, żeby ją osiągnąć?

Tradycja pępkówki liczy sobie pewnie kilkaset lat, lecz kobiety wciąż zadają pytanie: dlaczego faceci to robią? Dlaczego spotykają się i...
Read More
Bunt dwulatka. O co w nim chodzi?

Bunt dwulatka. O co w nim chodzi?

Tradycja pępkówki liczy sobie pewnie kilkaset lat, lecz kobiety wciąż zadają pytanie: dlaczego faceci to robią? Dlaczego spotykają się i...
Read More